Polska – kraj waluty Euro i języka angielskiego

Polska – kraj waluty Euro i języka angielskiego

Zapada cisza, biorę głęboki oddech – trzydzieści metrów dalej zatrzymał się kierowca, camioneta marki Toyota, czyli van jakich tu pełno. Biegnę szczęśliwy, udało się – mam podwózkę! Wsiadam do środka. Dwoje dzieci, jedno z nich trzyma w reku zabawkowego Spider-mana, drugie wgapione w zmieniające się pejzaże za oknem. Na przedzie młode małżeństwo. Zaczyna się dyskusja. No właśnie, o co najczęściej pytają Peruwiańczycy? 

Pada fundamentalne: – Buenos días! Pero no puedo pagar. (Dzień dobry! Ale nie jestem w stanie zapłacić). – No te preocupes, vamos! (Nie martw się, jedziemy!).
Opisana wyżej historia to klasyczny przykład złapanego stopa na drodze. Peruwiańczyk na początek przeważnie pyta o to, skąd pochodzę. Niektórzy – nieco bardziej zorientowani dorzucają od razu:
– Aaaa, Juan Pablo II. Następnie pada pytanie o kierunek, w którym się udaję. Ale ponad to, ten naród kocha chwalić się swoją kuchnią. – Te gusta cosina de Peru? (Lubisz peruwiańską kuchnię?).
Wtedy trwa wyliczanie całej listy poznanych przeze mnie potraw. Nie ukrywam moich zachwytów truchą (pstrągiem), cuy (świnką morską), ceviche (zupa z owocami morza i rybą na zimno) i innymi specjałami. Doprawdy, kuchnia peruwiańska zachwyca. Jest różnorodna, smaczna i tania. Myślę, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Kierowca cięgnie rozmowę dalej i pyta czy w Polsce mamy walutę Euro i czy w kraju nad Wisła językiem urzędowym jest angielski. Natychmiast strofuję, instruując, że Polacy nie gęsi, iż swój język mają! Niemcy maja niemiecki, Francuzi francuski, Brytyjczycy angielski, no a my mamy swój – co prawda do najłatwiejszych w nauce nie należy, ale za to jaki piękny. Później idzie już z górki, która religia jest dominująca? Pytają, co sadzę o peruwiańskich kobietach? Które z miejsc udało mi się już odwiedzić? Nierzadko można usłyszeć pytanie o to, czym się trudni Polska, jakie złoża są u nas obecne i czy produkujemy jakąś markę samochodów. Obowiązkowo temat futbolu nie schodzi tutaj z ust. Sporo osób wspomina wyczyn Roberta Lewandowskiego w meczu ligi niemieckiej przeciwko Wolfsburgowi. – Cinco goles en nueve minutos, que increíbleTakże korzyści podczas takich podróży są obopólne. Mogę obcować z nimi i ich kulturą, przy okazji pokonując kolejne kilometry, a oni… dowiadują się, że u nas złotówki, nie euro i że język polski ma bardzo skomplikowaną gramatykę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *