Policja z sercem na dłoni

Policja z sercem na dłoni

Chińskie przysłowie powiada: „Dla przechodniów bądź gościnnym, dla sąsiadów – pomocnym, dla poczciwych – przyjacielem, dla złych – obcym”. Ta dalekowschodnia mądrość w pełni odpowiada kanonowi zachowań, do których przyzwyczaiła mnie chilijska policja. Podróżując po tym latynoskim państwie autostopem nie mogłem nadziwić się ich wspaniałej postawie wobec mnie, ale również względem własnych obywateli.

Noc z bezdomnymi
Vallenar, miasteczko położone w regionie Atacama, które należy do najsuchszych obszarów na świecie. Jest wystarczająco późno, aby pokwapić się o znalezienie bezpiecznego miejsca na nocleg. Podchodzę do mundurowych na służbie. – Dobry wieczór, jestem podróżnikiem z Polski, chciałbym znaleźć bezpiecznie miejsce na jedną noc, gdzie można znaleźć cos rozsądnego? – pytam. Mam namiot, wykluczam rozwiązania typu hotel. Zerkają na mnie z zainteresowaniem. Po chwili ląduje w ich radiowozie. Zajeżdżamy pod bramę Hogar de Cristo to organizacja założona przez jezuitę Alberto Hurtado Cruchage, która wzięła w opiekę ludzi bezdomnych. W Chile tego typu domy znajdują się niemalże w każdym większym mieście. Rozbrzmiewa dzwonek do domofonu. Po chwili wychodzi naprzeciw kobieta. Stróże prawa wytłumaczyli wszystko i już po chwili znalazłem się wśród wykluczonych. Noc pod niebem pełnych gwiazd nie była mi tym razem pisana.

12080356_814160148701905_6539167853554580496_oMario opiekun przytułku dla bezdmonych (po lewej) oraz Luis (po prawej), czyli Boliwijczyk, który jak twierdzi jest tutaj tylko na jedną noc, bo prace ma.

12068768_814160102035243_3946069179508862083_o

Całodobowa ochrona
Santiago, mieszka tam trzecia część ludności państwa, ponad 5 milionów mieszkańców. Słońce chyliło się ku zachodowi. W samym sercu stolicy na Plaza de Armas pytam funkcjonariuszy policji o to samo, co poprzednio, czyli o rozsądne miejsce na nocleg. Sugerują, abym spał tutaj, patrol jest przez okrągła dobę, będą przy mnie czuwać. Rano budzę się z letargu, przecieram opuchnięte powieki i nie wierzę własnym oczom — policjanci częstują mnie jedzeniem. Następnie podążają do bezdomnych, którzy śpią w najbliższym sąsiedztwie — ich tez dokarmiają.

12087029_815516101899643_532049283850825155_oPlaza de Armas w chilijskiej stolicy Santiago.

Innym razem pstrykam zdjęcia wysokiej na 27 metrów fladze znajdującej się na Plaza de la Ciudadanía. Policjanci z wyszkolonymi psami pilnują porządku. Podchodzi gromadka dzieciaków, nieśmiało pytają o możliwość uwiecznienia tej sytuacji. Mundurowy z jakaś dziwną – niepodobną do ludzi na ich stanowisku – pokorą pozuje do zdjęć, pozwala pogłaskać czworonoga, z największym szacunkiem zwraca się do każdego wokoło. Podobnie ma miejsce kilkadziesiąt metrów dalej w przypadku płci pięknej w uniformach, są niebywale przystępne, skromne i pomocne dla wszystkich.

12017652_814160122035241_6183367297839979758_oNocleg w starym, opuszczonym, policyjnym punkcie kontroli w miejscowosci Antofagasta.

Szacunek za miedzą
Liquiñe to malownicza wieś położona w prowincji Valdivia. Tam ma miejsce, zresztą, już nie pierwszy raz w tym kraju – niecodzienna sytuacja. Idąc chodnikiem zatrzymuje się policja i oferuje przejażdżkę, nie uniosłem nawet kciuka w górę. Zamieniamy kilka zdań i grzecznie dziękuję za inicjatywę.
Wojna o Pacyfik, ten konflikt zbrojny w latach 1879-1884 pomiędzy Chile i połączonymi siłami Boliwii i Peru na stale pogłębił resentymenty pomiędzy narodami. Rany, które goją się ciężko. Na skutek napięcia Boliwia utraciła dostęp do morza i do ziem cennych w złoża miedzi i innych minerałów, podobnie Peruwiańczycy w wyniku okupacji utracili tak ważne ze strategicznego punktu widzenia miasta jak Arica czy Iquique.

12238160_831671706950749_3403037095424942502_oPeruwiańska policja w miejscowości Tacna.

Jednak wszyscy moi kierowcy, niezależnie od pochodzenia, potrafią przyznać jedno: Chilijska policja w przeciwieństwie do peruwiańskiej czy boliwijskiej nie jest skorumpowana. – Raz mnie zatrzymała, wylegitymowali, życzyli udanej podróży i po wszystkim – słyszałem z ust kierowców wielokrotnie. Nie chcę na siłę uromantyczniać wizerunku stróżów prawa z najdłuższego kraju świata, ale doprawdy nigdzie przedtem i nigdzie później nie widziałem tak godnej postawy policji.

12107916_815516075232979_3822473625242853001_n

12144746_815515888566331_3908768362368912122_nPlaza de la Ciudadanía i 27-metrowa flaga Chile.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *