Brodzić w Pamukowskim „Śniegu”

Brodzić w Pamukowskim „Śniegu”

67391_340439306073994_2130467800_n

Nie sposób przedostać się drogą lądową do Azji nie zaglądając nad Bosfor. To smak orientu, który przyciąga jak magnez. O Turcji w ostatnim czasie mówi się sporo, głównie niekorzystnie. Nieudana próba zamachu stanu. Nieuporządkowana sytuacja z Kurdami. Zamach za zamachem. Oprawcy nie szczędzą turystów, policjantów, tureckich obywateli. W związku z fiaskiem puczu, zamkniętych ma zostać nawet kilkanaście kanałów telewizyjnych. Turcy mają ambicję, by wyprzeć Państwo Islamskie (IS) z syryjskiego bastionu dzihadystów w Ar-Rakce – tak przynajmniej twierdzi się w mediach głównego nurtu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych kategorycznie odradza wszelkich podróży do tego kraju do czasu zakończenia stanu wyjątkowego. Agencje turystyczne odnotowały wyraźny spadek zainteresowania krajem półksiężyca. Wieje grozą? Owszem. Pomimo że jadę tam po raz drugi, to z respektem, jednak bez zbędnej paranoi.

67391_340439316073993_2094326472_n

Dlatego sugestie ojca o wjazd do Iranu przez Armenię, a nie bezpośrednio z Turcji potraktowałem z zasadną aprobatą. Wypoczynek najczęściej kojarzy się z upałem, złotym piaskiem nadmorskich plaż lub leniuchowaniem przy hotelowym basenie. Tymczasem ponad połowa tego kraju leży powyżej 1500 metrów n.p.m. Frekwencja w wyborach powszechnych w byłym Imperium Osmańskim należy do najwyższych na świecie i często przekracza 90%. Kraj rządzony przez Erdogana będzie pierwszym z azjatyckich na drodze do wyśnionej kultury Wschodu.

67391_340439319407326_1765405512_nRodzinka mocno zaangażowana w pomoc na rzecz zwierząt. Odkąd wymieniliśmy się wzajemnie kontaktami minęło kilka lat, a ja wciąż mogę śledzić inicjatywy i bezkompromisowe ataki wszelkich prób zagrożenia bezpieczeństwa istot żywych

 

Z dotychczasowych doświadczeń związanych z pracą na obczyźnie z ludźmi pochodzenia tureckiego tudzież ze wspomnień z pierwszej wędrówki przez Turcję, kojarzę ich głównie przez pryzmat rytualnego parzenia czaju, czyli herbaty. Pewnego razu natrafiłem na kierowcę ciężarówki, który zjeżdżał aż dziewięciokrotnie (sic!), by napoić się tą cieczą. Ponadto niebywała gościnność.

429725_340719822712609_294542077_nMój rekordzista. Wielogodzinną podróż w kabinie ciężarówki umilił mi filmami sensacyjnymi, dziewięcioma przerwami na czaj oraz turecką muzyką

 

Kultura muzułmańska nakazuje pomoc ludziom drogi. Szanujący się obywatel Turcji nie pozwoli na widok głodnego lub spragnionego podróżnika. Z kolei Stambuł wspominam jako bestię, która wchłania. Absolutnie fenomenalna metropolia pełna kolorów, smaków i zapachów. To świat kontrastów. Zabytki pamiętające czasy świetności, jak kompleks pałacowy Topkapı Sarayı, wspaniały orientalny klimat oraz deptaki pełne sklepów z ciuchami najmodniejszych marek. Przed oczyma mam również obraz handlarzy starających się oszukać przybysza z Zachodu (próba nieoddania reszty po kupnie danego artykułu). Pomimo wszystko zacieram ręce na Turcję – trzymajcie kciuki.

PLAN PODRÓŻY: Edirne – Stambuł – Merzifon – Erzurum.

67391_340439309407327_1911164443_n