W wizycie u prawnuków Noego

W wizycie u prawnuków Noego

armenia-1001797_1920Pixabay

 

Armenia to pierwszy kraj na świecie, który ogłosił chrześcijaństwo religią państwową, na długo przed Cesarstwem Rzymskim. Ormianie są wielkimi patriotami, a jednocześnie większość tego narodu mieszka poza ojczyzną. – Głównym dochodem realnego budżetu (nie mylmy z tym oficjalnym – to dwie kompletnie różne rzeczy!) są pieniądze przysyłane do ojczyzny przez emigrantów zarobkowych – czytam na portalu Niezależna.pl • Podobnie jak my, mają stosunkowo młodą demokrację, którą wywalczyli sobie w 1991 roku. Nauczony trudną historią na przełomie wieków inwestuje krocie we własne wojsko zajmując trzecie miejsce na świecie, jeśli chodzi o procent budżetu przeznaczany na obronność. Armenia wciąż ma skomplikowane relacje z regionem Górskiego Karabachu. Prawnukowie Noego to miejsce w którym warto na chwilę się zatrzymać, dlatego najprawdopodobniej skupię się na Erywaniu, zagubionych w górach średniowiecznych monastyrów, „ormiańskiego Watykanu”, czyli siedziby katolikosa – głowy Kościoła ormiańskiego położonej w Wagharszapat.  Legenda głosi, że właśnie tam św. Grzegorz Oświeciciel – patron Armenii – ujrzał, jak niebo się rozstępuje, i postać Jezusa ze złotym młotem zstępuje na ziemię. Chrystus uderzył nim w czterech różnych miejscach. I właśnie tam powstały najważniejsze świątynie w całym kraju. Trzymajcie kciuki!

PLAN PODRÓŻY: Sewan – Wegharszapat – Erywań – Wedi – Kapan – Norduz.

Źródło:
http://www.podroze.pl/swiat/azja/armenia/armenia-perly-za-kaukazem/167/

http://niezalezna.pl/62895-armenia-kraj-paradoksow