Autor: Mateusz B

Policja z sercem na dłoni

Policja z sercem na dłoni

Chińskie przysłowie powiada: „Dla przechodniów bądź gościnnym, dla sąsiadów – pomocnym, dla poczciwych – przyjacielem, dla złych – obcym”. Ta dalekowschodnia mądrość w pełni odpowiada kanonowi zachowań, do których przyzwyczaiła mnie chilijska policja. Podróżując po tym latynoskim państwie autostopem nie mogłem nadziwić się ich wspaniałej postawie wobec mnie, ale również względem własnych obywateli.

Read More Read More

Atatürk – twórca nowego narodu

Atatürk – twórca nowego narodu

Wyobraźcie sobie, że żył kiedyś w Turcji taki mężczyzna, który swoim dyktatem przekoziołkował życie Turków o  sto osiemdziesiąt stopni. Pod jego rządami wprowadzono kalendarz gregoriański, alfabet łaciński, oczyszczono język turecki ze słów pochodzenia arabskiego, wprowadzono nazwiska. Mustafa Kemal – bo o nim mowa – wybrał dla siebie nazwisko: „Atatürk”, czyli „Ojciec Turków”, którego nie wolno było nosić żadnemu innemu mieszkańcowi tego kraju. Wymyślił nowy naród turecki wmawiając mu nową przyszłość i przeszłość, ale i siłą – nie zawsze łagodnej perswazji – narzucił mu nową obyczajowość, nową kulturę prawną. “Jakże szczęśliwy jest ten, kto może powiedzieć, że jest Turkiem.” – mawiał. Dzisiaj w Turcji nie ma praktycznie garkuchni, w której Atatürk nie przypatrywałby się jak młócisz kebab.

Read More Read More

Bułgarskie UFO

Bułgarskie UFO

Wylądowało w Bułgarii na wysokości 1441 m n.p.m., a kosmici już dawno opuścili jego pokład. Pozostał opuszczony, czym przysporzył sobie grono wandali i miłośników zapomnianych obiektów. Raz do roku w sierpniu spotykają się tu zwolennicy Bułgarskiej Partii Socjalistycznej, aby powspominać „stare dobre czasy”, pośpiewać „Międzynarodówkę”. Miejsce, którego nie znajdziesz w najpopularniejszym przewodniku. Którego prawdopodobnie nie zarekomenduje Ci żaden Bułgar.

Read More Read More

Noc w São Paulo

Noc w São Paulo

Obserwując przechodniów przy avenida Ipiranga tradycyjnie już będąc opartym o swój plecak, wyczuwam, że coś niedobrego wisi w powietrzu. Wszystko rozwinęło się dynamicznie. Zbiegł się tłum, naprzeciw policja. Tym oto sposobem znalazłem się w epicentrum jednego z protestów. Tłum manifestuje z powodu podwyżki cen biletów na komunikację miejską. Nad głowami przelatują butelki i kamienie.

Read More Read More

Polska – kraj waluty Euro i języka angielskiego

Polska – kraj waluty Euro i języka angielskiego

Zapada cisza, biorę głęboki oddech – trzydzieści metrów dalej zatrzymał się kierowca, camioneta marki Toyota, czyli van jakich tu pełno. Biegnę szczęśliwy, udało się – mam podwózkę! Wsiadam do środka. Dwoje dzieci, jedno z nich trzyma w reku zabawkowego Spider-mana, drugie wgapione w zmieniające się pejzaże za oknem. Na przedzie młode małżeństwo. Zaczyna się dyskusja. No właśnie, o co najczęściej pytają Peruwiańczycy? 

Read More Read More

Pośród betonowej dżungli

Pośród betonowej dżungli


Witam w największym mieście południowej półkuli, gdzie dochodzi średnio do około trzydziestu zabójstw dziennie. São Paulo to świat kontrastów. Mężczyzna pod krawatem – prawdziwy korporacyjny szczur idący ramię w ramię z bezdomnym o opuchniętych powiekach, przebudzonym skoro świt przez betonową dżunglę, która akompaniowała miejski zgiełk w samym sercu metropolii.

Read More Read More

Powiesimy cię złodzieju!

Powiesimy cię złodzieju!

Pełen niepokoju wjeżdżam do La Paz przez El Alto. Miasta słyną z przestępczości. Zza szyby samochodu prócz niedokończonych domów z czerwonej cegły i dzielnic biedy dostrzegam powieszone kukły na lampach. Pierwsze skojarzenie budzi we mnie wspomnienia z czerwoną kartką otrzymaną przez Davida Beckhama za bezmyślne kopnięcie rywala podczas Finałów Mistrzostw Świata w 1998 roku. Brytyjscy kibice nie mogli tego wybaczyć i wieszali kukły z podobizną futbolisty. O co chodzi jednak w jednym z najwyżej położonych miast świata?

Read More Read More

Kult rewolucjonisty

Kult rewolucjonisty

Che Guevara w Boliwii cieszy się nie mniejszą estymą niż Stalin w Gruzji, czy Lenin na prowincji państw byłego Związku Radzieckiego. Jego imieniem nazwane są place, ulice i budynki publiczne. W La Paz pytam młodego mężczyznę, co sądzi o rewolucjoniście? Ten w okamgnieniu stawia Argentyńczyka w jednym rzędzie z Jezusem Chrystusem, dodając: „On też był przecież rewolucjonistą”.

Read More Read More